Aktualności
presented by

Blog

18/01/2016

"To szalona grupa!"

WYWIAD: Norweski bramkarz Espen Christensen dla ehf-euro.com po zaskakującym zwycięstwie swojej drużyny nad Chorwacją w grupie B w niedzielę

Photo: Norwegian Handballfederation

W niedzielę w katowickim spodku działy się niesamowite  wydarzenia, których świadkami było prawie 10 tysięcy kibiców

Tylko dwie godziny po tym jak Białoruś zwyciężyła z Islandią w meczu z rekordowym wynikiem 39:38 na EHF EURO 2016, Norwegia pokonała faworyta grupy Chorwację 34:31.

Jednym z głównych czynników decydujących o zaskakującej wygranej Skandynawów był 30-letni bramkarz Espen Christensen, który gra obecnie w duńskim klubie GOG Gudme.

To nie był dobry dzień dla bramkarzy w Katowicach, ale Christensen w decydujących momentach wyciągnął z kapelusza kilka sztuczek i ze skutecznością 38 procent znalazł się na czele przed siedmioma pozostałymi bramkarzami grającymi w niedzielę.

Dlatego po ich piątkowej gorzkiej porażce z Islandią 25:26 Norwegia wróciła do wyścigu po miejsca w rundzie zasadniczej.

ehf-euro.com: Przede wszystkim, jak podsumowałbyś wasze zaskakujące zwycięstwo...

Espen Christensen: To było dla nas wielkie zwycięstwo, ponieważ Chorwacja to drużyna światowej klasy. Dla nas to był wspaniały występ, wyjść i pokonać ich.

Ehf-euro.com: Kiedy zaczęliście wierzyć, że możecie pokonać jednego z faworytów turnieju?

Espen Christensen: Zaczęliśmy wierzyć juz w kwalifikacjach kiedy pokonaliśmy ich na ich terenie (27:26). To było ważne dla naszego stanu umysłu pokonać wielką drużynę, żeby spotkać się z nimi raz jeszcze na mistrzostwach. Wiedzieliśmy, że to znowu jest możliwe.

ehf-euro.com: Co było luczem do zwycięstwa?

Espen Christensen: Nie wiem.

ehf-euro.com: Z pewnością coś było mówione w szatni przed meczem.

Espen Christensen: Jestem bramkarzem, nie slucham taktyki... (śmiech). Ale kluczem było tempo po obu stronach boiska. Staraliśmy się wykorzystać naszą prędkość, aby szybciej przerywać grę, ale również w obronie, ponieważ wiedzieliśmy, że Chorwacja może się bardzo szybko zebrać do kontrataku.

ehf-euro.com: Opierając się na statystykach byłeś najlepszym bramkarzem w niedzielę w grupie B.

Espen Christensen: Mam nadzieję (śmiech).

ehf-euro.com: Porównując do tego, co widzieliśmy w pierwszym dniu w Katowicach, żadna z czterech drużyn nie zachwycała w obronie w drugim meczu. Widzieliśmy nowe wyniki EURO EHF dotyczące największej liczby goli i wasz mecz również był rekordowy. Czy jest na to jakieś wyjaśnienie?

Espen Christensen: Nie można generalizować, ale nasz pierwszy mecz był przeciwko Islandii a tego rodzaju rywalizacja zawsze stwarza wiele sytuacji kontaktowych. Takie mecze są zawsze bardzo ciężkie. W naszym drugim meczu trochę tego brakowalo.

ehf-euro.com: Wszystko jest jeszcze otwarte do ostatniego dnia fazy wstępnej we wtorek.

Espen Christensen: Szalona grupa! To było imponujące zwycięstwo Białorusi przeciwko Islandii, ale już w pierwszej połowie przeciwko Chorwacji pokazali, że są dobrą drużyną. Wielu graczy z Mińska i Brześcia ma wystarczająco doświadczenia z Ligi Mistrzów, a z Rutenką na czele są bardzo dobrą drużyną. Jeżeli ich zlekceważymy zwycięstwo z Chorwacją pójdzie na marne.

ehf-euro.com: Nadal jest możliwość awansu do fazy głównej z czterema punktami , jeżeli wygracie z nimi we wtorek. 

Espen Christensen: Tak, ale jest również możliwość powrotu do domu (śmiech).

written by Vlado Brindzak / ts / tłumaczenie: kp