Aktualności
presented by

Blog

19/01/2016

Chorwacja wyeliminowała Islandię z EHF EURO 2016

RELACJA: Wygrana Chorwacji z Islandią 37:28 najbardziej ucieszyła zespół Białorusi, która co prawda dziś nie wygrała, lecz może szykować się na fazę główną w Krakowie

Photo: Karol Bartnik

Chorwacja rozegrała swoje najlepsze spotkanie w katowickim Spodku w ostatnich dniach. Rozgromili Islandię 37:28 i dzięki zdobytym dwóm punktom może cieszyć się z awansu do kolejnej fazy.

Ich wygrana sprawiła, że Norwegia znalazła się na szczycie Grupy B i fazę główną rozpocznie z czterema punktami na koncie. Białoruś także zakwalifikowała się dalej, jednak wystartują z zerowym dorobkiem punktowym.

Islandia, która w pierwszym meczu pokonała Norwegów, ostatecznie zajęła 4. pozycję w grupie i oznacza to dla nich koniec mistrzostw Europy.

Marino Marić zdobył dla Chorwatów najwięcej bramek - osiem - natomiast bramkarz, Mirko Alilović, zakończył spotkanie z 32% skutecznością obrony rzutów i został najlepszym zawodnikiem meczu.

W islandzkim zespole najlepszymi rzucającymi byli Gudjon Valur Sigurdsson oraz Arnor Tor Gunnarsson.

Zaledwie dwa dni po porażce z Białorusią islandzka defensywa ponownie zaprezentowała się ze słabej strony. Równie nieskuteczni byli w ataku, przez co kończą turniej na ostatniej pozycji w Grupie B.

Oznacza to, że srebrni medaliści z Igrzysk Olimpijskich w 2008 roku nie pojadą na tegoroczne igrzyska w Rio.

Bramka Arnor Atlasona w 8. minucie była jego 2000. trafieniem w ramach EHF EURO.

Islandia musiała czekać ponad osiem minut na kolejną bramkę, lecz Chorwacja wtedy prowadziła już 11:3.

Chwilę później Ivan Cupić wyprowadził zespół Chorwatów na dwucyfrowe prowadzenie 13:3. Po przerwie Islandczycy nie poprawili się w żadnym aspekcie i już chwilę po rozpoczęciu drugiej odsłony wiadomo było, że są poza turniejem.

Uśmiech przez łzy wywołał na dziewięć minut przed końcem golkiper Islandii, Björgvin Pall Gustavsson, który zdobył bramkę z własnego pola karnego.

Wysokie prowadzenie Chorwacji wprowadziło w ich szeregi rozluźnienie, przez co pozwolili przeciwnikom na zmniejszenie strat.

Była to siódma wygrana Chorwatów w ostatnich dziewięciu bezpośrednich pojedynkach. 

Podopieczni Zeljko Babicia pobili w tym meczu jeszcze jeden rekord. Zdobyli najwięcej bramek w jednym meczu od 10 lat - podczas EHF EURO 2006 pokonali Serbię i Czarnogórę 34:30.

written by Vlado Brindzak / ts / tłumaczenie: Filip Kliber