Aktualności
presented by
26/01/2016

Hiszpanie blisko półfinału

RELACJA: Starcie z Węgrami było dla Hiszpanów trudniejsze, niż im się to prawdopodobnie wydawało, szczęśliwie jednak drużynie Manolo Cadenasa udało się wygrać, dzięki czemu jest bliżej awansu do półfinału

Photo: Sascha Klahn

Rzut karny podyktowany równo z końcową syreną zadecydował o zwycięstwie Hiszpanów nad Węgrami.

Węgrzy postawili trudne warunki reprezentacji Hiszpanii, jednak ostatecznie ulegli 29:31.

Hiszpanie mają na koncie sześć punktów i prowadzą w tabeli Grupy II razem z Niemcami i Danią, lecz Duńczycy mają jeden mecz zaległy.

- Węgrzy grali fantastycznie, my z kolei zagraliśmy najlepszą końcówkę meczu podczas całego turnieju, dzięki czemu wygraliśmy w ostatecznym rozrachunku - powiedział po meczu Alex Dujszebajew.

Nawet dzięwięć bramek Laszlo Nagy'a nie wystarczyło podopiecznym Talanta Dujszebajewa, aby zdobyć pierwszy punkt w fazie głównej EHF EURO 2016.

- Możemy być dumni z ostatnich meczów, jakie rozegraliśmy. Nadal musimy jednak ciężko pracować na treningach - przyznał Nagy.

- Po przerwie Hiszpanie przejęli kontrolę nad meczem, jednak możemy być zadowoleni, że podjęliśmy z nimi równą walkę. Widać potencjał w tej drużynie.

W środę Hiszpanie zmierzą się z Rosją o półfinał, natomiast Węgrzy kończą przygodę z EHF EURO 2016 w Polsce meczem ze Szwecją.

Mając na parkiecie Nagy’ów - Laszlo i Kornela - Hiszpanie mogli znaleźć się pod ogromną presją. Obaj w pierwszej połowie rzucili po cztery bramki.

Świetnie między słupkami spisywali się Roland Mikler (Węgry) oraz Gonzalo Perez de Vargas (Hiszpania).

Trener hiszpańskiej reprezentacji zdecydował się dać szansę od pierwszych minut drugiemu golkiperowi, mimo niesamowitego występu Manuela Sterbika przeciwko Danii, który obronił 21 rzutów przeciwników.

Po przerwie pojawił się on na parkiecie, jednak po chwili został zmieniony.

Mimo wielu interwencji Pereza de Vargasa Hiszpanie przed przerwą prowadzili tylko raz - 1:0 na początku meczu.

Węgrzy zagrali bardzo inteligentnie, szczególnie w obronie, która była dopasowana do ofensywnego stylu Hiszpanii.

Hiszpańscy zawodnicy nie mogli odnaleźć właściwego rytmu w pierwszej połowie. Antonio Garcia mógł na krótko przed końcem pierwszej odsłony dać swojej reprezentacji prowadzenie, jednak spudłował na pustą bramkę.

Jak natchniony, w pierwszych minutach drugiej części spotkania, bronił Sterbik. W dużej mierze, dzięki jego zasługom, Hiszpanie po raz pierwszy wyszli objęli trzybramkowe prowadzenie.

Po 11 minutach drugiej połowy Węgrzy znowu wysunęli się przed Hiszpanów. Spotkanie było bliskie remisu, każda drużyna starała się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Na 10 minut przed końcowym gwizdkiem podopieczni Manuela Cadenasa prowadzili 27:24, dzięki trafieniom Victora Tomasa i Joana Canellasa.

Droga do zwycięstwa była przed Hiszpanami otwarta, jednak musieli czekać do końcowej syreny, aby cieszyć się z wygranej.

written by Björn Pazen / ts