Aktualności
presented by
28/01/2016

Cztery drużyny, jeden cel: mistrzostwo Europy

ZAPOWIEDŹ: Podczas półfinałów EHF EURO 2016 w krakowskiej TAURON Arenie gra będzie toczyć się o wysoką stawkę

Photo: Sascha Klahn / Uros Hocevar

Niemcy kontra Norwegia i Chorwacja przeciwko Hiszpanii - to sensacyjne pary półfinałowe EHF EURO 2016. Cztery drużyny grały w grupach B i C.

Tylko Niemcy znają smak zwycięstwa na europejskim czempionacie - wygrali trofeum w 2004 roku.

Hiszpania i Chorwacja grały w finałach, a Norwegia najwyżej była na szóstym miejscu w 2008 roku.

Niemeicki bramkarz Carsten Lichtlein jest jedynym zawodnikiem, który zdobył już kiedyś mistrzostwo Europy i ma szansę powtórzyć ten sukces w Polsec. Podczas EHF EURO 2004 był w szerokim składzie swojej drużyny.

Półfinał: Norwegia - Niemcy, piątek 29 stycznia, 18.30

Norwegia jest bardzo blisko opanowania światowej piłki ręcznej, jeśli tylko powtóry sukces reprezentacji kobiet, która miesiąc temu zdobyła tytuł mistrzyń świata.

Wygrana z Francją 29:24 zapewniła Norwegom awans do półfinału. Skandynawowie przegrali do tej pory tylko mecz otwarcia z Islandią (25:26) oraz zremisowali z Macedonią (31:31).

Z drugiej strony pokonali drużyny ze światowej czołówki: Chorwację (34:31), Polskę (30:28) i Francję (29:24).

- Czujemy się jak we śnie. To jest nieprawdopodobne. Kiedy przyjeżdżaliśmy na mistrzostwa, myśleliśmy o awansie do następnej rundy, a teraz gramy o finał. Nasza mentalność zmieniła się po wygranej nad Polską, od razu poczuliśmy, że wszystko jest możliwe - powiedział lewoskrzydłowy Magnus Jondal.

Pomimo niekorzystnego bilansu z reprezentacją Niemiec, Norwedzy nie mogą doczekać się półfinałowego pojedynku. Ostatni bezpośredni mecz zakończył się ich wygraną 35:25 (podczas mistrzostw świata w 2011 roku).

Jednak Niemcy również wierzą w swój sukces po wygranej z Danią (25:23), która była piątą z rzędu na tych mistrzostwach.

- Nikt nie może nas zatrzymać. Nie czujemy żadnej presji, osiągnęliśmy już cel minimum, więc teraz nie mamy nic do stracenia - zauważył Tobias Reichmann, prawoskrzydłowy reprezentacji Niemiec.

Półfinał: Hiszpania - Chorwacja, piątek 29 stycznia, 21.00

Jest to pierwszy pojedynek tych drużyn na tym etapie mistrzostw Europy. Dotychczas grały ze sobą osiem razy, ale zarówno Hiszpania, jak i Chorwacja nigdy nie były mistrzem Europy.

Dwa lata temu w meczu o brązowy medal górą była reprezentacja Hiszpanii, która pokonała Chorwację 29:28.

Hiszpanie bez problemu awansowali do półfinału, natomiast awans Chorwacji zaliczany jest do kategorii sportowych cudów.

Po pierwszej fazie mistrzostw mieli tylko dwa punkty i w ostatnim meczu przeciwko Polsce musieli wygrać różnicą co najmniej 11 bramek. Pokonali gospodarzy imprezy 37:23 i wyrzucili z turnieju Polskę i Francję.

- Nadal trudno jest w nam w to uwierzyć, ale to jest właśnie piękno sportu - podsumował Manuel Strlek, lewoskrzydłowy reprezentacji Chorwacji.

Statystyki dają więcej szans Chorwatom. Wygrali 14 z 21 meczów o stawkę podczas EHF EURO, natomiast Hiszpanie tylko sześć.

Przed piątkowym meczem, Julen Aguinagalde studzi emocje.

- Chorwacja dokonała niemożliwego awansując do półfinału, pokonując drużynę gospodarza. Na pewno będzie to ciężki pojedynek - stwierdził hiszpański obrotowy.

written by Björn Pazen / ts / tłumaczenie: kk